Koniec sierpnia zawsze pachnie już jesienią, choć lato jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa i właśnie takie - złotawe już, ale nadal cieszące oczy zielenią - wydaje mi się najpiękniejsze. Wzrusza mnie czerwień jabłek na starych jabłoniach, fioletowe kartacze śliwek (tak, byłam na Podlasiu ;)), ostatnie jeżyny na krzakach. Zaraz zacznie się wrzesień, a z nim cały ten kołowrotek. I o ile cieszę się na powrót i bycie ze znajomymi ludźmi (stęskniliśmy się wszyscy, mamy naprawdę fajną placówkę), o tyle wizja coraz krótszych dni i mrozu, który prędzej czy później przyjdzie, jak zwykle przerażają.
Przestałam już się łudzić, że polubię się z jesienią i zaakceptuję zimę. Je mogę tylko przetrwać, tęskniąc za latem. Nie umiem bez tej zielonej pełni, bez życia.
Może to nie wada, wkurzać się na braki? Może w ten sposób istnieję i taka mam być? Tyle że dopiero po drugiej stronie będę mieć tę pełnię nieprzemijającą i dobrze o tym wiem.
Wakacje były... dobre. Tak, naprawdę dobry czas. Szczególnie dla kogoś lubiącego podróże. Byliśmy całą ekipą w Beskidzie Niskim i na Suwalszczyźnie (plus Podlasie, przejazdem). A ja, niejako służbowo, jeszcze na Kaszubach na targach w Kościerzynie. I na Dolnym Śląsku na Łemkowskiej Watrze w Michałowie. Spotkania, spotkania, spotkania... Dużo nowego, mój kajecik z pomysłami na powieści pęka w szwach. A na Suwalszczyźnie słodkie nicnierobienie, zajadanie się przysmakami regionalnymi i pływanie SUPem po jeziorze. Bez takiego ładowania baterii długo się nie pociągnie.
A teraz? Sporo rodzinnych planów i wyzwań. W tym roku z bardziej hardkorowych rzeczy mamy: bierzmowanie najstarszego, egzaminy ósmoklasisty R, czwartą klasę S i pierwszą M... A przecież pozostała dwójka też na pewno dostarczy emocji ;) Na szczęście są fajne wydarzenia, na które już czekamy. Jedno z nich jak co roku pod koniec września :)
No i premiery. W tym roku jeszcze dwie. "Watra", trzecia część "Pogranicza" - 16 września. Można już zamówić TUTAJ. I "Moroz", zimowa opowieść o Łemkowynie, już w listopadzie. Dla mnie prawie urodzinowo ;) A ja już pracuję nad tym, co będzie po nowym roku.
Kolejny obrót.














.jpg)
.jpg)
.jpg)

